Który przekład „Odysei” Homera wybrać po polsku i angielsku?

17 min czytania

Polskie przekłady „Odysei” różnią się językiem, rytmem, stopniem wierności i sposobem przedstawienia Odyseusza. Porównajmy wersje Parandowskiego, Wittlina, Chodkowskiego, Siemieńskiego i najnowszą, Anny Maciejewskiej oraz najpopularniejsze tłumaczenia angielskie, żeby sprawdzić, który przekład „Odysei” wybrać do pierwszej lektury, uważnej analizy albo czytania dla samego języka.

Jan Parandowski sprawdzi się podczas pierwszego spotkania z Odyseją, Robert Roman Chodkowski pozwala uważniej śledzić grecki tekst, Józef Wittlin daje przekład o wyjątkowej sile poetyckiej, a Anna Maciejewska przybliża poemat współczesnemu czytelnikowi, zachowując jego rytm, dynamikę i ustny charakter opowieści. Każdy tłumacz ocalił inną część poematu, poświęcając przy tym coś, czego w polszczyźnie nie dało się zachować bez strat.

Który przekład „Odysei” wybrać?

cel lekturypolecany przekład
Pierwsze czytanie i poznanie fabułyJan Parandowski
Uważna lektura blisko greckiego tekstuRobert Roman Chodkowski
Współczesny przekład zachowujący rytm, dynamikę i ustny charakter poematuAnna Maciejewska
Poezja, rytm i wyrazisty językJózef Wittlin, redakcja z 1957 roku
Rymowany klasyczny poematLucjan Siemieński
Bezpłatny tekst onlineLucjan Siemieński
Historia polskiego przekładuPrzybylski, Żukowski, Bronikowski, Siemieński i Mleczko
Współczesne, swobodne spolszczenieAntoni Libera
Pierwsze czytanie po angielskuEmily Wilson albo Robert Fagles
Angielska wersja bliska budowie oryginałuRichmond Lattimore albo Daniel Mendelsohn
Angielski poemat o dużej wartości literackiejRobert Fitzgerald

Czytelnik zainteresowany fabułą potrzebuje innej wersji niż osoba analizująca epitety, konstrukcję wersu, pozycję niewolników albo sposób przedstawienia Odyseusza. Pełniejszy obraz daje zestawienie co najmniej dwóch tłumaczeń.

Dlaczego przekłady „Odysei” tak bardzo się różnią?

Odyseja została ułożona w heksametrze daktylicznym, którego rytm opierał się na długości sylab. Polska wersyfikacja korzysta przede wszystkim z akcentów i liczby sylab. Próba dokładnego przeniesienia greckiej miary często kończy się nienaturalnym szykiem, nadmiarem słów albo językiem przypominającym ćwiczenie metryczne.

Druga trudność wynika z formularności poematu. Homer regularnie powtarzał całe wersy, epitety oraz opisy posiłków, podróży, świtu czy składania ofiar. Formuły pomagały w komponowaniu i wykonywaniu długiej pieśni. W książce przeznaczonej do cichego czytania mogą sprawiać wrażenie monotonii. Tłumacz wybiera więc między zachowaniem dawnej techniki a płynnością współczesnej lektury.

Każdy przekład warto oceniać według kilku osobnych kryteriów:

  • zgodności znaczeń;
  • zachowania wersów, epitetów i formuł;
  • rytmu;
  • naturalności języka;
  • czytelności dialogów;
  • obecności obcych kulturowo pojęć;
  • przydatności do analizy lub zwykłej lektury.

Ocena samego „piękna języka” premiuje tłumacza, który swobodnie przepisuje Homera. Ocena wyłącznie słownikowej dokładności może nagrodzić tekst trudny do przeczytania. Oba wyniki mówią coś ważnego, lecz odpowiadają na odmienne pytania.

Ile powstało pełnych polskich przekładów „Odysei”?

Możęmy wskazać 9 historycznych i współczesnych pełnych przekładów, które tworzą główną linię polskiej recepcji poematu:

  1. Jacek Idzi Przybylski – 1815
  2. Klemens Żukowski – 1846
  3. Antoni Bronikowski – całość wydana w 1867 roku, wcześniej publikowana częściami
  4. Lucjan Siemieński – 1873
  5. Józef Wittlin – 1924, 1931 i 1957
  6. Stanisław Mleczko – 1935
  7. Jan Parandowski – 1953
  8. Robert Roman Chodkowski – 2020
  9. Anna Maciejewska – 2026

Do tej listy trzeba dodać dwie współczesne publikacje o odmiennym charakterze:

  • Zenon Gołaszewski, Odyseja Homera prozą. Przekład i opracowanie z 2020 roku;
  • Antoni Libera, który w 2024 roku opublikował tekst określony przez siebie jako „spolszczenie”.

Pełny przekład, opracowanie prozą i literackie spolszczenie mogą obejmować wszystkie 24 pieśni, ale ich relacja z greckim tekstem pozostaje inna, np. Libera otwarcie sygnalizuje zakres swobody.

Do pełnych przekładów nie należą Przygody Odyseusza Parandowskiego, szkolne skróty, adaptacje dla dzieci ani tłumaczenia pojedynczych pieśni. Są ważne dla historii recepcji, lecz nie powinny trafiać do tej samej tabeli co kompletne wersje eposu.

Jedno greckie słowo, kilku różnych Odyseuszy

Już początek poematu zmusza tłumacza do interpretacji. Homer określa bohatera słowem polýtropos. Jego znaczenie łączy wielostronność, obrotność, pomysłowość, przebiegłość, zmienność oraz poruszanie się po wielu drogach.

Wittlin pisał o „mężu wielce bywałym”, Parandowski o „mężu wielce obrotnym”, a Libera o „przemyślnym mężu”. Lattimore wybrał po angielsku „man of many ways”, Fagles „man of twists and turns”, a Wilson — głośnego „complicated man”. Każdy odpowiednik przenosi ciężar na inną cechę: doświadczenie, spryt, ruch, skomplikowanie albo wielość sposobów działania.

Wybór pierwszego epitetu wpływa na całą lekturę. Odyseusz może wejść do poematu jako doświadczony podróżnik, twórca forteli, człowiek niejednoznaczny albo bohater stale zmieniający kierunek. Tłumaczenie nie przekazuje więc gotowego portretu.; współtworzy go od pierwszego wersu.

Polskie przekłady „Odysei” – analiza i porównanie

Jacek Idzi Przybylski, 1815. Pierwsza pełna polska „Odyseja”

Przybylski wydał Odyseję Homerowską ku czci Ulisa Laertowicza z Itaki w śpiewach dwudziestu czterech. Zastosował rymowany trzynastozgłoskowiec i mocno spolonizował język oraz nazewnictwo poematu. Była to pierwsza kompletna próba przeprowadzenia eposu do polszczyzny.

Regularny rym daje opowieści wyraźny bieg, lecz zmusza do przestawiania sensów i dodawania słów. Przybylski tworzył także neologizmy i konstrukcje, które już dla późniejszych badaczy brzmiały osobliwie. Dzisiejszy czytelnik spotyka tekst podwójnie odległy: pochodzi on ze starożytnej Grecji, a równocześnie z polszczyzny początku XIX wieku. Dla badaczy dawnej polszczyzny i recepcji antyku.

Klemens Żukowski, 1846. Homer pozbawiony wiersza

Żukowski opublikował pierwszy pełny polski przekład prozą. Wileńskie wydanie liczyło ponad pięćset stron i obejmowało cały poemat.

Proza uwolniła tłumacza od rymów, lecz nie zapewniła automatycznie swobody. Składnia Żukowskiego pozostaje ciężka i silnie związana z językiem swojej epoki. Krystyna Stawecka oceniała ten eksperyment krytycznie: poemat utracił organizację wierszową, a proza nie znalazła rytmu, który mógłby ją zastąpić. Dla historyków przekładu.

Antoni Bronikowski, 1859–1867. Wierność bliska kalkowaniu

Bronikowski publikował przekład etapami. Rapsodie I–IV ukazały się w 1859 roku, V–XII w 1865, a dwutomową całość reklamowano i sprzedawano w 1867 roku. Źródła z epoki traktowały jego wersję jako kompletną Odyseję.

Tłumacz prowadził polskie zdanie bardzo blisko greckiego układu. Ceną były kalki, spiętrzone konstrukcje i szyk obcy codziennej polszczyźnie. Dziewiętnastowieczni krytycy widzieli w nim wersję niemal dosłowną, ale wyżej cenili poetycką swobodę Siemieńskiego. Dla osób badających granicę między wiernością a kalką językową.

Lucjan Siemieński, 1873. „Odyseja” jako polski poemat rymowany

Siemieński wybrał rymowany trzynastozgłoskowiec. Jego pełny przekład ukazał się w 1873 roku, był wielokrotnie wznawiany i przez długi czas należał do głównych polskich wersji poematu. Pełny tekst pozostaje dostępny w Wolnych Lekturach i Wikiźródłach.

Ta Odyseja ma tempo, rytm i łatwo rozpoznawalną formę. Dobrze wypada podczas głośnego czytania. Trzynastozgłoskowiec niesie jednak mocne skojarzenia z polską tradycją epicką i romantyczną. Grecka pieśń zaczyna przypominać rodzimy poemat przygodowy.

Rym narzuca dopowiedzenia i zmienia kolejność obrazów. Siemieński bywa atrakcyjny literacko, lecz nie powinien służyć jako jedyna podstawa drobiazgowej interpretacji pojedynczych greckich słów. Dla miłośników dawnej poezji i osób szukających darmowego tekstu.

Józef Wittlin, 1924, 1931 i 1957. Trzy redakcje jednej wielkiej pracy

Wittlin wracał do przekładu przez kilka dekad. Kolejne redakcje ukazały się w 1924, 1931 i 1957 roku. Wersja z 1931 otrzymała nagrodę Polskiego PEN Clubu, a londyńska edycja z 1957 była gruntownie zmieniona. W Polsce przez długi czas pozostawała trudno dostępna; PIW wznowił ją w 1982 roku.

Wittlin próbował stworzyć polski odpowiednik długiego oddechu heksametru. Zachował wiele powtórzeń, epitetów i formuł, które proza Parandowskiego częściej podporządkowywała płynności. Język został celowo oddalony od codziennej mowy poprzez archaizmy, regionalizmy i neologizmy.

Powstał poemat o dużej sile dźwiękowej. Czytany na głos przypomina dawną pieśń, nie współczesną powieść przygodową. Styl tłumacza pozostaje jednak bardzo obecny. Czasami czytelnik słyszy Wittlina równie mocno jak Homera. Dla czytelników literatury i osób zainteresowanych poetyckim wymiarem eposu.

Stanisław Mleczko, 1935. Laboratorium polskiego heksametru

Mleczko przełożył Odyseję polskim heksametrem. Przed publikacją zajmował się teorią wersyfikacji, którą przedstawił w pracy Serce a heksametr.

Jego wersja pokazuje konsekwentną próbę znalezienia polskiej formy dla greckiej miary. Rytm często staje się jednak ważniejszy od swobody zdania. Pojawiają się przestawienia, sztuczne konstrukcje i słowa wybrane głównie ze względów metrycznych.

Mleczko przegrał walkę o szerokiego czytelnika, ale jego tekst pozostaje ciekawym punktem odniesienia dla Chodkowskiego i Libery. Pozwala sprawdzić, jak różne mogą być polskie wersje deklarujące związek z heksametrem. Dla badaczy metrum.

Jan Parandowski, 1953. „Odyseja” jako opowieść

Parandowski przełożył poemat rytmizowaną prozą. Jego wersja szybko weszła do szkół, bibliotek i masowego obiegu, przesłaniając wiele wcześniejszych przekładów.

Proza pozwoliła zachować znaczenia bez presji rymu i liczby sylab. Parandowski prowadzi sceny jasno, dobrze buduje dialogi i nie zatrzymuje narracji ciężkimi eksperymentami wersyfikacyjnymi. Stawecka wskazywała, że jego wersja często pozostaje bliżej dosłownego sensu niż rymowany Siemieński.

Strata dotyczy rytmu i oralnej konstrukcji poematu. Powtarzalne zwroty zaczynają przypominać ozdobniki prozy, a nie element systemu dawnej pieśni. Czytelnik otrzymuje klarowną historię Odyseusza, lecz słabiej słyszy mechanizm jej opowiadania. Dla osób rozpoczynających lekturę oraz czytających głównie dla fabuły.

Robert Roman Chodkowski, 2020. Przekład do uważnego czytania

Chodkowski przygotował kompletny przekład bezpośrednio z greki, opatrzony obszernym wstępem i przypisami. Deklarował zachowanie odpowiedniości wersów, epitetów, formuł, nazw i terminów kulturowych. Oficjalny opis wydania podkreśla brak skrótów oraz możliwość zestawiania polskich wersów z greckim tekstem.

Tłumacz wrócił do polskiego heksametru, lecz nie podporządkował mu całkowicie znaczenia. Powtórzenia i szorstkość Homera pozostają widoczne. Dzięki numeracji wersów, przypisom i zachowaniu struktury przekład dobrze nadaje się do cytowania oraz analizy.

Włodzimierz Appel porównał Chodkowskiego z Liberą i uznał wersję Chodkowskiego za główny współczesny przekład eposu, choć wskazywał także błędy metryczne i miejsca budzące zastrzeżenia. Jego ocena stanowi głos konkretnego filologa, nie powszechnie przyjęty werdykt wszystkich badaczy. Dla studentów, nauczycieli, historyków, filologów i uważnych czytelników.

Zenon Gołaszewski, 2020. Przekład i opracowanie prozą

Wydanie Gołaszewskiego zostało opisane jako przekład i opracowanie. Książka obejmuje 348 stron i przedstawia poemat w formie prozatorskiej. Materiały wydawnicze podkreślają przystępność oraz zamiar dostosowania tekstu do odbiorcy przyzwyczajonego do współczesnej prozy. Dla czytelników szukających prozatorskiego opracowania.

Antoni Libera, 2024. Spolszczenie, nie przekład filologiczny

Libera świadomie użył określenia „spolszczenie”. Chciał stworzyć współczesny polski poemat pozbawiony rozbudowanej archaizacji i oparty na przyjętym przez siebie modelu heksametru.

Rezultat jest płynny, wyrazisty i dobry do recytacji. Tłumacz rozwija jednak obrazy, reorganizuje wypowiedzi i dodaje elementy, których nie można bezpośrednio wyprowadzić z greckich wersów.

Appel przeanalizował pierwsze sto wersów XX pieśni. W jego ocenie jedynie 21 wersów Libery realizowało zadeklarowany wzorzec metryczny. Krytyk wskazał również rozszerzanie krótszych partii oryginału i znaczne przesunięcia semantyczne. Ostatecznie potraktował książkę jako swobodną polską opowieść inspirowaną Homerem. Dla osób zainteresowanych polskim poematem opartym na Odysei.

Anna Maciejewska, 2026. Współczesny heksametr i bliskość oryginału

W lipcu 2026 roku do głównej linii polskich przekładów „Odysei” dołączyła wersja Anny Maciejewskiej, wydana pod marką Homini należącą do Tyńca Wydawnictwa Benedyktynów. Jest to nowy, kompletny przekład z greki, przygotowany na podstawie wydania Helmuta van Thiela z 1991 roku.

Maciejewska wybrała polski heksametr akcentowy. Nie przygotowała ani przekładu prozatorskiego, ani swobodnego spolszczenia. Jej celem było literackie odtworzenie obrazów Homera oraz zachowanie możliwie bliskiej relacji między wersami oryginału i przekładu. Jak wyjaśnia w posłowiu, wersja polska nie jest dokładna „co do słowa”, ale pozostaje niemal dokładna „co do wiersza”.

Najlepiej pokazuje to początek:

„O człowieku obrotnym opowiedz mi, Muzo, co długo
błąkał się po tym, jak zdobył czcigodny warowny gród Troi”.

„Człowiek obrotny” zastępuje znanego z wcześniejszych przekładów „męża wielce obrotnego”. Grecki przymiotnik polytropos łączy znaczenia człowieka wiele podróżującego, wszechstronnego, zaradnego i przebiegłego. Maciejewska wybiera określenie naturalne we współczesnej polszczyźnie, a zarazem dobrze opisujące Odysa jako bohatera, który przeżywa dzięki inteligencji, zmianie ról i zdolności dostosowania się do sytuacji.

Język tego tłumaczenia jest współczesny, lecz zachowuje homeryckie epitety i formuły. Nadal spotykamy Atenę „o oczach świetlistych”, Zeusa gromadzącego chmury, Posejdona wstrząsającego ziemią, długowłosych Achajów i skrzydlate słowa. Jednocześnie bohaterowie mówią bez sztucznego patosu. Atena stwierdza, że ona i Odyseusz potrafią „kombinować”, a tłumaczka otwarcie przyznaje, że świadomie broniła podobnych kolokwializmów podczas prac redakcyjnych.

W porównaniu z innymi wersjami Maciejewska zajmuje miejsce pośrodku. Jej przekład zachowuje więcej z poetyckiej formy niż proza Jana Parandowskiego, jest przystępniejszy w zwykłej lekturze niż filologiczne opracowanie Roberta Romana Chodkowskiego i pozostaje bliżej układu greckiego tekstu niż spolszczenie Antoniego Libery.

Wydanie ma również rozbudowany aparat dla współczesnego czytelnika: wstęp Tomasza Mojsika, streszczenia wszystkich pieśni, wybór ważnych scen, objaśnienie patronimików, mapy, drzewo genealogiczne oraz eseje poświęcone Homerowi, eposowi, archeologii, uzbrojeniu i późniejszej recepcji „Odysei”. Przypisy w samym poemacie ograniczono natomiast do informacji rzeczywiście potrzebnych podczas lektury.

Dla osoby, która chce po raz pierwszy przeczytać pełną „Odyseję” wierszem, ale nie zamierza przedzierać się przez archaiczną polszczyznę. To połączenie rytmu, współczesnego języka i bliskości wersowej wobec oryginału. Wśród obecnie dostępnych polskich wersji jest to prawdopodobnie najlepszy kompromis dla czytelnika, który chce poznać „Odyseję” jako poemat, a nie wyłącznie jako opowieść przygodową.

Polskie przekłady „Odysei” – tabela porównawcza

TłumaczFormaGłówna siłaGłówna strataZastosowanie
Przybylskirymowany trzynastozgłoskowiecznaczenie historycznejęzyk bardzo odległy od współczesnegohistoria przekładu
Żukowskiprozauwolnienie od rymuciężka składniabadania historyczne
Bronikowskiwiersz bliski greckiej konstrukcjidosłownośćkalki i sztuczny szykanaliza dawnych teorii przekładu
Siemieńskirymowany trzynastozgłoskowiecrytm i narracyjnośćdodatki wynikające z rymugłośna lektura
Wittlinpoetycki odpowiednik heksametrujęzyk i aura dawnej pieśniarchaizacjalektura literacka
Mleczkopolski heksametrkonsekwencja metrycznasztywnośćbadania wersyfikacji
Parandowskirytmizowana prozapłynnośćbrak wierszapierwsza lektura
Chodkowskipolski heksametrzgodność z greckim tekstem i aparat naukowymiejscowa sztywnośćuważna analiza
Gołaszewskiproza i opracowanieprzystępnośćsłabo opisana metoda przekładupoznanie fabuły
Liberaspolszczenie wierszemwspółczesny językswoboda semantycznalektura porównawcza
Maciejewskawspółczesny przekład wierszemrytm, dynamika i ustny charakter opowieściwiększa swoboda wobec części rozwiązań oryginałuwspółczesna lektura literacka i porównawcza

Popularne angielskie przekłady „Odysei”

Pod względem liczby sprzedanych egzemplarzy, wznowień, obecności w edukacji, rozpoznawalności serii wydawniczej i recepcji akademickiej, warto wziąc pod uwagę siedem wersji reprezentujących odmienne modele:

  • E.V. Rieu;
  • Robert Fitzgerald;
  • Richmond Lattimore;
  • Robert Fagles;
  • Stanley Lombardo;
  • Emily Wilson;
  • Daniel Mendelsohn.

Alexander Pope pozostaje ważnym punktem historycznym, choć jego osiemnastowieczna wersja funkcjonuje dziś bardziej jako klasyka poezji angielskiej niż podstawowy przekład do poznawania Homera.

E.V. Rieu, 1946. „Odyseja”, która uruchomiła Penguin Classics

Prozatorskie tłumaczenie Rieu było pierwszą książką serii Penguin Classics. Wydawca podaje, że sprzedało się w ponad trzech milionach egzemplarzy. W późniejszych wydaniach tekst został zrewidowany przez D.C.H. Rieu.

Rieu opowiada historię klarowną, stateczną prozą. Rezygnuje z poetyckiej konstrukcji, dzięki czemu czytelnik łatwo śledzi przygody, rozpoznania i powrót na Itakę. Język nosi jednak ślady połowy XX wieku, a świat społeczny Homera bywa przedstawiany w sposób łagodniejszy i bardziej elegancki.

Robert Fitzgerald, 1961. „Odyseja” jako samodzielny angielski poemat

Wersja Fitzgeralda sprzedała się w ponad dwóch milionach egzemplarzy i przez kilka dekad należała do standardowych wydań wykorzystywanych przez studentów i poetów.

Fitzgerald wybrał swobodny, liryczny wiersz. Jego język jest obrazowy, elegancki i emocjonalny. Częściej podporządkowuje szczegóły potrzebom angielskiego poematu niż filologicznemu zestawianiu wers po wersie.

Richmond Lattimore, 1965. Angielska „Odyseja” blisko greckiej konstrukcji

Lattimore zastosował długi, sześciostopowy wers i prowadził tekst blisko greckiej kolejności. Jego tłumaczenie przez dziesięciolecia służyło jako akademicki punkt odniesienia.

Zachowuje epitety, formuły i składniową strukturę. Język bywa sztywny, a długie frazy zwalniają narrację. Czytelnik widzi jednak więcej z budowy oryginału niż u Fitzgeralda czy Rieu.

Robert Fagles, 1996. Równowaga między tempem i epickim rozmachem

Fagles przełożył poemat rytmicznym wierszem o zmiennej długości. Wydanie zawiera komentarz Bernarda Knoxa, mapy, genealogie i przewodnik po wymowie. Penguin określa tę wersję jako punkt odniesienia dla milionów czytelników.

Tłumaczenie jest bardziej dynamiczne od Lattimore’a i mniej skondensowane od Wilson. Fagles rozwija część obrazów, ale dobrze prowadzi dialogi oraz sceny akcji. Recenzenci wskazywali zarówno pomysłowe rozwiązania, jak i skłonność do retorycznych dopowiedzeń.

Stanley Lombardo, 2000. Tekst przeznaczony do mówienia

Lombardo przygotował krótki, bezpośredni wiersz, który dobrze wypada podczas wykonania głosowego. Dialogi brzmią współcześnie, a sceny przemocy i konfliktu mają mocne tempo. Akademickie porównania podkreślają jego „mówioność” oraz zacieranie granicy między naturalną rozmową, improwizacją i sformalizowaną poezją ustną. Potoczność przybliża poemat, ale zmniejsza poczucie historycznego dystansu.

Emily Wilson, 2017. Szybkość, klarowność i regularny wiersz

Wilson zastosowała jambiczny pentametr i zachowała taką samą liczbę wersów jak tekst grecki. Krótsza angielska linia zmusiła ją do kompresji, lecz dała poematowi szybki, regularny rytm.

Jej język jest prosty i współczesny. Wilson konsekwentnie nazywa osoby zniewolone niewolnikami, zamiast łagodzić ich status słowami „służąca” lub „gospodyni”. Ograniczyła też obraźliwe określenia kobiet niewystępujące w greckim tekście.

Recenzentka „Bryn Mawr Classical Review” podkreślała tempo, żywość i klarowność przekładu. Zwracała równocześnie uwagę na widoczną interpretację tłumaczki, odejścia od składni oraz sporadyczne dodatki i pominięcia. Na tym tłumaczeniu opierał się Nolan.

Daniel Mendelsohn, 2025. Powrót do szerokiego wersu

Mendelsohn stworzył przekład wers za wersem w obszernym, sześciostopowym rytmie. Zachowuje metrum, przerzutnie, aliteracje, asonanse i więcej szczegółów niż krótszy pentametr Wilson. Wydanie ma rozbudowane przypisy oraz komentarz. Jego Odyseja płynie wolniej i szerzej. Długi wers pozwala pomieścić epitety oraz składniowe rozwinięcia bez tak silnej kompresji. Tekst dobrze nadaje się do ponownej, spokojnej lektury.

Angielskie przekłady „Odysei” – tabela porównawcza

TłumaczFormaGłówna siłaGłówna strataDla kogo
Rieuprozaklarownośćbrak poetyckiej formypierwsza lektura fabularna
Fitzgeraldswobodny wierszsiła literackawiększa swobodamiłośnicy poezji
Lattimoredługi sześciostopowy werszgodność z grekąsztywnośćstudenci i badacze
Faglesrytmiczny wiersz wolnyrównowaga i dramatyzmdopowiedzeniaszeroki odbiorca
Lombardokrótki wiersz wolnyoralność i tempopotocznośćsłuchanie i recytacja
Wilsonjambiczny pentametrklarowność i szybkośćkompresjapierwsza lektura po angielsku
Mendelsohnszeroki sześciostopowy werspełnia i rytmwolniejsze tempouważna ponowna lektura

Który przekład „Odysei” wybrać?

Pierwsza lektura po polsku

Jan Parandowski daje płynną historię bez dużych przeszkód wersyfikacyjnych. Jednak najnowsze tłumaczenie Anny Maciejewskiej jest o wiele bardziej przystępne dla dzisiejszego czytelnika. Po zakończeniu warto przeczytać wybrane pieśni u Chodkowskiego albo Wittlina, aby zobaczyć, jak forma zmienia poemat.

Czytanie blisko greckiego tekstu

Robert Roman Chodkowski oferuje układ wersowy, przypisy, zachowane formuły i terminologię przydatną podczas analizy. Jego przekład stanowi mocną podstawę do pracy, choć nie jest wolny od błędów ani rozwiązań spornych.

Lektura dla języka

Józef Wittlin, szczególnie w redakcji z 1957 roku, daje polski poemat o wyraźnym rytmie i atmosferze dawnej pieśni. Język potrzebuje większego skupienia niż proza Parandowskiego.

Wersja bezpłatna

Lucjan Siemieński jest dostępny online w całości. Warto pamiętać, że trzynastozgłoskowiec i rymy mocno wpływają na treść. Dostępny jest za darmo również fragment najnowszego tłumaczenia Maciejewskiej.

Chodkowski czy Libera?

Do analizowania Homera – Chodkowski.
Do czytania współczesnego polskiego poematu inspirowanego Homerem – Libera.

Najwięcej pokazuje lektura równoległa. Różnice odsłaniają granicę między przekładem nastawionym na zgodność a swobodnym spolszczeniem.

Pierwsza lektura po angielsku

Emily Wilson daje krótki, regularny i bardzo czytelny wiersz. Robert Fagles będzie lepszy dla osoby szukającej szerszej frazy i mocniejszego epickiego tonu.

Angielski przekład do analizy

Richmond Lattimore dobrze pokazuje układ oraz formularność tekstu. Daniel Mendelsohn proponuje współczesną alternatywę z szerszym rytmem i bogatszym komentarzem.

Cztery polskie „Odyseje”, które warto przeczytać razem

Najpełniejszy zestaw tworzą:

  • Parandowski – opowieść;
  • Wittlin – pieśń;
  • Chodkowski – tekst i jego struktura;
  • Maciejewska – przystępny język dla dzisiejszego czytelnika.

Do pierwszej lektury nastawionej przede wszystkim na fabułę nadal można wybrać prozę Jana Parandowskiego. Osoba, która chce od początku przeczytać „Odyseję” jako poemat, powinna jednak rozważyć przede wszystkim przekład Anny Maciejewskiej. Robert Roman Chodkowski pozostaje najlepszym wyborem do analizy filologicznej, Józef Wittlin – dla czytelnika szukającego historycznego przekładu o silnym własnym języku, a Antoni Libera – dla odbiorcy otwartego na swobodniejsze, współczesne spolszczenie.


FAQ – Który polski przekład „Odysei” wybrać na początek?

Na pierwszą lekturę dobrze nadaje się najnowszy przekład Anny Maciejewskiej.

Parandowski czy Siemieński?

Parandowski prowadzi historię przejrzystą prozą. Siemieński daje rytm i rymy, ale częściej zmienia treść pod naciskiem formy.

Wittlin czy Chodkowski?

Wittlin oferuje mocniejszy samodzielny poemat polski. Chodkowski stanowi pewniejszą podstawę do uważnego śledzenia greckiego tekstu.

Czy przekład Libery jest wierny Homerowi?

Libera nazwał swoją wersję spolszczeniem. Tekst jest płynny i literacki, ale zawiera liczne rozwinięcia oraz przesunięcia wobec oryginału.

Czy warto czytać „Odyseję” prozą?

Tak, szczególnie podczas pierwszej lektury. Proza nie przekazuje jednak pełnej roli rytmu, formuł i powtórzeń.

Który angielski przekład wybrać na początek?

Emily Wilson oferuje regularny, szybki i współczesny wiersz. Robert Fagles daje dłuższą frazę oraz większy epicki rozmach.

Który angielski przekład pozostaje blisko greki?

Richmond Lattimore prowadzi tekst blisko greckiego układu. Daniel Mendelsohn proponuje współczesny przekład wers za wersem w szerokim sześciostopowym rytmie.


Źródła:

  • Appel Włodzimierz, Dwie, a nawet trzy Odyseje, „Meander” [dostęp: 24.07.2026].
  • Dwa polskie przekłady Odysei, „Roczniki Humanistyczne” [dostęp: 24.07.2026].
  • Hajduk Jacek, Józef Wittlin w Ameryce. Klasycznie obcy, Warszawa 2023.
  • Homera Odyssea, Repozytorium Cyfrowe Instytutów Naukowych [dostęp: 24.07.2026].
  • Odysseja, Słownik Tłumaczy Literatury Polskiej [dostęp: 24.07.2026].
  • Odyseja, Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II [dostęp: 24.07.2026].
  • Odyseja, Wolne Lektury [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, Emily Wilson [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, Penguin Classics, przekład E.V. Rieu [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, Penguin Classics, przekład Roberta Faglesa [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, University of Chicago Press, przekład Daniela Mendelsohna [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, Farrar, Straus and Giroux, przekład Roberta Fitzgeralda [dostęp: 24.07.2026].
  • The Odyssey, „Bryn Mawr Classical Review”, recenzje przekładów Roberta Faglesa, Stanleya Lombarda i Emily Wilson [dostęp: 24.07.2026].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.