Nagrody Historyczne „Polityki” za 2025 rok

Nagrody Historyczne „Polityki”  za 2025 rok. Historia społeczna, Zagłada, wieś, radykalizacja i rekord Tomasza Szaroty

W tegorocznych wyróżnieniach historia wchodzi w archiwa, pamiętniki, lokalne światy i trudne biografie. Nagrody Historyczne „Polityki” za 2025 rok pokazują, jak mocno działa dziś historia pisana blisko źródeł: dokumentów, relacji, świadectw, rozmów i głosów długo spychanych na margines. Laureaci prezentują mocny obraz polskiej historiografii: bardziej społecznej, bardziej czułej na szczegół i zdecydowanie mniej skłonnej do łatwych tez.

Tegoroczna, 67. edycja Nagród Historycznych „Polityki” ma wyjątkowy ciężar symboliczny. Nagrody po raz pierwszy odbyły się już bez Mariana Turskiego, pomysłodawcy wyróżnienia, które od ubiegłego roku nosi jego imię. Kapituła wybierała laureatów spośród książek wydanych w 2025 roku w pięciu kategoriach: prace naukowe, prace popularnonaukowe, debiuty, wydawnictwa źródłowe oraz pamiętniki, relacje i wspomnienia. Nominacje ukazały się 29 kwietnia i 6 maja, a laureatów poznaliśmy 12 maja 2026 roku.

Nagrody Historyczne „Polityki”  za 2025 rok

W centrum znalazły się książki, które pracują na źródłach z dużą uważnością: dokumentach, pamiętnikach, relacjach, świadectwach i rozmowach. Widać wyraźny zwrot ku historii społecznej, lokalnej, kobiecej, żydowskiej, akademickiej i pamięciowej. Krótko mówiąc: mniej akademickiego marmuru, więcej ludzi z imieniem, nazwiskiem, głosem i losem.

Tegoroczne nagrody mówią sporo o kondycji polskiej historii

Podsumowań literackich i historycznych 2025 roku jest od miesięcy już całkiem sporo. I wnioski są więc podobne, i zapewne będą podobne, przy kolejnych nagrodach i wyróżnieniach. O rynku książki historycznej w 2025 roku przeczytasz TUTAJ, o książkach historycznych dla dzieci w 2025 roku TUTAJ, a TUTAJ dla porównania znajdziesz analizę ukraińskiego rynku książki.

Historia najnowsza w Polsce ma się dobrze, a liczba i różnorodność książek historycznych rośnie. Kapituła Nagród Historycznych „Polityki” mierzyła się z ponad 200 publikacjami, często obszernymi, wielowątkowymi, wymagającymi długiej lektury. „Polityka” zauważa także, że rozszerza się historia społeczna, między innymi tematyka kobiet, pracowników folwarcznych, konkretnych miejscowości, regionów i grup społecznych. Nie jest to jednak wniosek nowy.

Tegoroczne nagrody premiują książki, które nie uciekają w bezpieczne tematy. Zagłada w lokalnym mieście. Wiejskie kobiety i ich pamiętniki. Studenci jako uczestnicy nacjonalistycznej przemocy. Dokumenty o polsko-żydowskich relacjach w czasie wojny. Rozmowa o dumie, wstydzie i odpowiedzialności za historię.

Najmocniejsze książki historyczne 2025 roku nie próbują wygładzać przeszłości. Ich siła polega na pracy blisko źródeł, blisko człowieka i blisko tematów, które łatwo zamienić w hasło, a trudno uczciwie opowiedzieć. Tegoroczne Nagrody Historyczne „Polityki” pokazują historię jako przestrzeń odpowiedzialności, a nie wygodnej autopromocji pamięci.

Karolina Panz i Zagłada Nowego Targu. Historia lokalna bez znieczulenia

W kategorii prac naukowych wygrała Karolina Panz, autorka książki „Chciałabym opowiedzieć, jak zginęło miasto… Zagłada żydowskich mieszkańców Nowego Targu”. Publikacja ukazała się nakładem Centrum Badań nad Zagładą Żydów.

Książka opiera się na dokumentach, relacjach i świadectwach. Autorka rekonstruuje historie konkretnych osób, przywracając im tożsamość, biografie i miejsce w pamięci miasta. Jury zwracało uwagę na zdolność wydobywania detali, które mogły wydawać się niemożliwe do odtworzenia.

Najważniejszy ciężar tej książki leży właśnie w lokalności. Zagłada nie pojawia się tu jako abstrakcyjna kategoria historyczna, lecz jako koniec konkretnego miasta żydowskiego, konkretnych rodzin, sklepów, relacji, ulic i codziennych śladów. Marcin Zaremba w laudacji nazwał książkę „najbardziej czułą opowieścią o Zagładzie”, a Karolina Panz mówiła podczas gali, że druga taka książka już nie powstanie, bo odeszli ostatni świadkowie opisywanych wydarzeń.

Ta nagroda mówi bardzo dużo o miejscu mikrohistorii w dzisiejszej historiografii. Małe miasto może stać się pełnym światem badawczym. Lokalny materiał źródłowy może udźwignąć wielką opowieść. Szczegół, jeśli zostanie potraktowany poważnie, przestaje być dodatkiem do historii. Zaczyna prowadzić narrację.

Antonina Tosiek i pamiętniki wiejskich kobiet wygrywa i to żadne zaskoczenie

W kategorii prac popularnonaukowych nagrodę otrzymała Antonina Tosiek za książkę „Przepraszam za brzydkie pismo. Pamiętniki wiejskich kobiet”, wydaną przez Wydawnictwo Czarne. Autorka sięgnęła po rękopisy i maszynopisy nadsyłane na konkursy pamiętnikarskie dla mieszkańców wsi, organizowane w latach 1933–1995. A to żadne zaskoczenie, bo to nie pierwszy raz, gdy Antonina Tosiek została wyróżniona. I dlatego, że to naprawdę świetna książka!

Antonina Tosiek zrobiła z archiwum coś niesamowitego. Nie wyciągnęła z pamiętników wiejskich kobiet egzotyki, folkloru ani łatwego wzruszenia, lecz pełnoprawną historię społeczną. „Przepraszam za brzydkie pismo” pokazuje wieś przez doświadczenia kobiet, które przez dekady pisały o pracy, zmęczeniu, ambicjach, upokorzeniach, miłości i własnym prawie do głosu. Wspaniale potrafi połączyć źródłową dyscyplinę z literacką uważnością, a przy tym nie zamienia bohaterek w ilustrację do gotowej tezy.

Między 1933 a 1995 rokiem w konkursach pamiętnikarskich wzięło udział ok. 90 tys. wiejskich kobiet, a Antonina Tosiek wybrała z nich setki świadectw. Na tej podstawie opowiedziała o kobiecej codzienności, pracy, przemianach polskiej wsi, emancypacji i praktyce zapisywania własnego życia.

Autorka nie buduje jednej, wygodnej figury „kobiety wiejskiej”. Zamiast tego zostawia miejsce dla wielu głosów, doświadczeń i sprzeczności. Barbara Klich-Kluczewska w laudacji podkreślała, że Tosiek opowiedziała tę historię tak, aby nie zagłuszyć kobiecej opowieści.

Książka zdobyła już Nagrodę w Plebiscycie Książka Roku Lubimyczytać.pl oraz znalazło się wśród finałowych lub nominowanych tytułów Nagrody im. Marcina Króla, Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, Odkryć Empiku 2025 i Książek Roku – Listy Kameralnych 2025.

Dla rynku książki historycznej to sygnał bardzo czytelny. Popularnonaukowa historia w najlepszym wydaniu nie musi oznaczać uproszczenia. Może oznaczać dobrą konstrukcję, mocne źródła i język, który niesie temat poza wąskie grono specjalistów. Właśnie takie książki pracują dziś najmocniej: archiwalne, ale żywe; oparte na materiale, ale pisane z wyczuciem odbiorcy. Czułe, empatyczne, prawdziwe. Żywe.

Izabela Mrzygłód i radykalizacja studentów. Uniwersytet jako laboratorium kryzysu

W kategorii debiutów nagrodzono Izabelę Mrzygłód za książkę „Uniwersytety w cieniu kryzysu. Nacjonalistyczna radykalizacja studentów Warszawy i Wiednia w okresie międzywojennym”, wydaną przez Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w serii Monografie Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Książka analizuje środowiska akademickie Warszawy i Wiednia w okresie międzywojennym. Autorka pokazuje proces radykalizacji studentów, narastanie nacjonalizmu oraz przemoc antysemicką. Jury zwracało uwagę, że praca ma znaczenie nie tylko jako dojrzałe dzieło naukowe, lecz także jako ostrzeżenie.

Jerzy Kochanowski mówił o analizie procesu prowadzącego od haseł do przemocy fizycznej, w której pałka i kastet stawały się elementami studenckiej codzienności. Sama autorka podkreślała, że bohaterowie jej książki byli jej obcy światopoglądowo, ale próbowała zrozumieć ich wybory i „wprząc empatię w opis sprawców przemocy”.

Książka Izabeli Mrzygłód należy do tych lektur z tegorocznego zestawu, które szczególnie łatwo czytać w odniesieniu do współczesnych sporów o uniwersytet, przemoc polityczną i radykalizację. Mrzygłód bierze na warsztat mechanizmy działania środowisk, które same chętnie opowiadają o sobie językiem prestiżu, nauki i elit. Tymczasem uniwersytet bywał także miejscem presji, wykluczenia i przemocy. Brzmi znajomo? No właśnie… Historia czasem nie puka do drzwi. Ona wali w nie pięścią.

Dokumenty o władzach RP na uchodźstwie i Żydach obywatelach polskich. Źródła przeciw łatwym tezom

W kategorii wydawnictw źródłowych nagrodzono tom „Władze RP na uchodźstwie wobec Żydów obywateli polskich w ZSRS i na Bliskim Wschodzie (1941–1945) w świetle dokumentów polskich”, opracowany przez Tadeusza Pawła Rutkowskiego i wydany przez Instytut Pileckiego. Instytut Pileckiego informował wcześniej, że publikacja została nominowana w kategorii wydawnictw źródłowych, a gala przyznania nagród odbędzie się 12 maja w siedzibie „Polityki”.

Publikacja zbiera dokumenty dotyczące relacji polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej w Związku Sowieckim i na Bliskim Wschodzie. Materiały odnoszą się między innymi do pomocy udzielanej Żydom obywatelom polskim, ich służby w Armii Polskiej, działań politycznych i dyplomatycznych oraz kontaktów polsko-żydowskich.

Kapituła podkreślała, że źródła rozbijają uproszczenia narosłe wokół relacji polsko-żydowskich w czasie wojny. W tym sensie publikacja ma znaczenie nie tylko dla badaczy, lecz także dla debaty publicznej. Dokumenty nie muszą krzyczeć, żeby robić porządek. Czasem wystarczy je wydać porządnie, z aparatem naukowym i świadomością ciężaru tematu.

Wydawnictwa źródłowe rzadko mają medialny blask reportażu czy eseju historycznego, ale bez nich rozmowa o przeszłości szybko zamienia się w festiwal przekonań. Ten tom pokazuje, jak duże znaczenie ma edytorska robota u podstaw: wybór, opracowanie, komentarz, kontekst, przypisy. Mało efektowne? Być może. Niezbędne? Bez dyskusji.

„Duma i wstyd”. Tomasz Szarota z rekordem Nagrody Historycznej „Polityki”

W kategorii pamiętników, relacji i wspomnień zwyciężyła książka „Duma i wstyd. O historii i potrzebie pamiętania. Tomasz Szarota w rozmowie z Emilem Maratem i Michałem Wójcikiem”, wydana przez Agorę.

Publikacja ma formę rozmowy z prof. Tomaszem Szarotą, jednym z najważniejszych polskich badaczy II wojny światowej, okupacji niemieckiej, życia codziennego w czasie wojny i relacji polsko-niemieckich. Książka łączy historię XX-wiecznej Europy, losy rodziny profesora oraz refleksję nad pamięcią, patriotyzmem i odpowiedzialnością za historię.

Jury zwracało uwagę, że rozmowa sprzeciwia się hurapatriotycznej polityce historycznej. Szczególnie mocno brzmi przywoływana przez „Politykę” myśl, że polska historia daje powody zarówno do dumy, jak i wstydu.

Szarota odebrał Nagrodę Historyczną „Polityki” po raz szósty, co oznacza rekord w historii tego wyróżnienia. Warto dodać, że także jego rozmówcy, Emil Marat i Michał Wójcik, są laureatami nagrody.

Ta książka wpisuje się w nurt rozmów z wielkimi świadkami i badaczami historii, ale nie opiera się wyłącznie na autorytecie nazwiska. Jej sens leży w napięciu między pamięcią osobistą, zawodowym warsztatem historyka i pytaniem o odpowiedzialność za sposób mówienia o przeszłości. Brzmi poważnie, bo temat jest poważny. A książka wspaniała!

Nominacje pokazują szerszy krajobraz: książek historycznych jest dużo i są coraz bardziej różnorodne

Tegoroczne nominacje objęły także inne ważne publikacje. W drugiej turze, w kategoriach „Wydawnictwa źródłowe” oraz „Pamiętniki”, znalazły się między innymi „Kalendarium życia i twórczości Zbigniewa Herberta 1924–1998” opracowane przez Henryka Citkę, trzytomowe wspomnienia Leona Babińskiego oraz pełne wydanie „Pamiętników 1870–1920” Stanisława Stempowskiego, opracowane przez Łukasza Mikołajewskiego.

Pierwsza tura nominacji obejmowała prace naukowe, popularnonaukowe i debiuty. „Polityka” przedstawiła ją pod koniec kwietnia 2026 roku, wskazując, że nominacje dotyczą książek wydanych w 2025 roku.

Nagrody Historyczne „Polityki” po raz kolejny potwierdziły to, co pisałam  już wcześniej: książka historyczna w Polsce nie mieści się już w jednej półce. Obok monografii naukowych funkcjonują reportaże źródłowe, rozmowy, edycje dokumentów, kalendaria, pamiętniki i prace z pogranicza historii społecznej, antropologii, literaturoznawstwa czy socjologii.

Dla czytelnika oznacza to większy wybór. Dla autora większą konkurencję. Dla wydawcy konieczność poważniejszej pracy redakcyjnej. Dla krytyki książkowej świetny materiał, o ile komuś jeszcze chce się czytać grube tomy. A powinno, i mam nadzieję, że tak jest!

Dlaczego te nagrody są ważne dla rynku książki historycznej?

Nagrody Historyczne „Polityki” należą do najstarszych polskich wyróżnień dla książek historycznych. Zostały wymyślone i organizowane od 1959 roku przez Mariana Turskiego, a od ubiegłego roku noszą jego imię.

Dla rynku książki mają znaczenie z trzech powodów.

Po pierwsze, nagrody pomagają wyłowić publikacje, które mogą zginąć w nadprodukcji tytułów. W 2026 roku kapituła mierzyła się z ponad 200 książkami, a to pokazuje skalę konkurencji w obszarze historii.

Po drugie, wyróżnienie wzmacnia książki wymagające. Wśród laureatów znalazły się publikacje oparte na rozległych kwerendach, edycjach źródeł, trudnych archiwach i tematach dalekich od łatwej sprzedażowej atrakcji.

Po trzecie, nagrody budują widoczność historii społecznej. Tegoroczny zestaw laureatów przesuwa uwagę z wielkich instytucji i politycznych narracji ku ludziom, którzy przez lata pozostawali w tle: żydowskim mieszkańcom lokalnego miasta, wiejskim kobietom, studentom uwikłanym w radykalizację, obywatelom polskim pochodzenia żydowskiego na wojennych szlakach, świadkowi i badaczowi pamięci XX wieku.

Co warto przeczytać najpierw?

Jeśli ktoś szuka książki najmocniej osadzonej w historii Zagłady i lokalnej mikrohistorii, naturalnym wyborem będzie Karolina Panz. Jeśli ważniejsza jest historia społeczna, kobiece świadectwa i polska wieś XX wieku, koniecznie trzeba zacząć od Antoniny Tosiek. Jeśli interesują mechanizmy radykalizacji, przemoc polityczna i uniwersytet jako przestrzeń kryzysu, książka Izabeli Mrzygłód może okazać się jedną z najbardziej aktualnie brzmiących lektur całego zestawu.

Dla badaczy, publicystów i osób piszących o relacjach polsko-żydowskich szczególnie ważny będzie tom dokumentów opracowany przez Tadeusza Pawła Rutkowskiego. Dla czytelników zainteresowanych pamięcią, II wojną światową i polską rozmową o patriotyzmie najmocniejszym punktem może być „Duma i wstyd”.

Nagrody Historyczne „Polityki” za 2025 rok pokazują historię, która nie szuka komfortu. Najważniejsze tegoroczne książki wchodzą w miejsca drażliwe: Zagładę lokalnej społeczności, kobiecą codzienność wsi, przemoc akademickich radykałów, dokumenty relacji polsko-żydowskich i pamięć, która nie pozwala zamienić patriotyzmu w autopochwałę.

Dobra książka historyczna, aby była dobra, wystarczy, że uczciwie pracuje na źródłach, daje miejsce człowiekowi i nie boi się zdań, po których następuje niewygodna cisza. Tegoroczni laureaci dostarczają właśnie takich książek.


Źródła:

  • Halcewicz Jakub, Nagrody Historyczne „Polityki” przyznane! Rekord prof. Szaroty, magia i książki, jakich nikt jeszcze nie pisał, Polityka [dostęp: 12.05.2026].
  • Nagrody Historyczne: ogłaszamy drugie nominacje. Te książki trzeba znać!, Polityka [dostęp: 12.05.2026].
  • Władyka Wiesław, Bożena Szaynok, Barbara Klich-Kluczewska, Marcin Zaremba, Jerzy Kochanowski, Znamy laureatów Nagród Historycznych „Polityki”! W tym roku było co czytać, Polityka [dostęp: 12.05.2026].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.