Galerie sztuki w 2025 przyciągnęły 6,4 mln osób. Prawie połowę dzięki wystawom plenerowym

10 min czytania

W 2025 roku w Polsce działało 321 galerii sztuki. Zorganizowały 4172 wystawy i odnotowały 6,4 mln zwiedzających. Wynik wygląda bardzo dobrze, dopóki nie rozdzieli się publiczności odwiedzającej budynki galerii od uczestników ekspozycji plenerowych. Tych drugich było aż 3 mln. Liczba osób oglądających wystawy wewnątrz galerii wzrosła o 9,1%, natomiast liczba samych wystaw zwiększyła się zaledwie o 0,8%.

Raport Głównego Urzędu Statystycznego opisuje galerię sztuki jako jednostkę, której podstawowym lub jednym z głównych rodzajów działalności jest wystawiennictwo. Dane zebrano za pomocą sprawozdania K-05 dotyczącego działalności wystawienniczej. Opracowanie przygotował Urząd Statystyczny w Krakowie. Jest to krótka informacja sygnalna: dobrze opisuje skalę działalności, ale pozostawia wiele pytań o odbiorców, finansowanie i rzeczywistą kondycję instytucji.

6,4 mln zwiedzających, ale dwie różne publiczności

Najmocniej działa liczba 6,4 mln. W 2024 roku galerie odnotowały 4,5 mln zwiedzających, więc ogólny wynik zwiększył się o około 42 proc. Takie porównanie wymaga jednak dopowiedzenia: w 2025 roku prawie połowę frekwencji wygenerowały wystawy organizowane poza budynkami galerii.

W przestrzeniach galerii wystawy obejrzało około 3,4 mln osób. Pozostałe 3 mln przypadło na ekspozycje plenerowe. Obie grupy odpowiadały odpowiednio za 53 i 47 proc. całej frekwencji. GUS wyróżnił przy tym wzrost o 9,1 proc., liczony bez publiczności wystaw plenerowych. Oba wskaźniki opisują więc inne zakresy: ogólna publiczność wzrosła bardzo szybko, natomiast liczba osób odwiedzających siedziby galerii zwiększyła się znacznie spokojniej.

Na podstawie zaokrąglonych danych GUS można oszacować, że w 2024 roku ekspozycje plenerowe zgromadziły około 1,4 mln osób. Rok później było ich już 3 mln. Oznaczałoby to wzrost o ponad 100 proc. Jest to obliczenie własne na podstawie danych GUS, a nie wartość podana bezpośrednio w raporcie.

Więcej odbiorców bez większej liczby wystaw

Galerie zorganizowały w Polsce 4172 wystawy, czyli tylko o 0,8 proc. więcej niż rok wcześniej. W tej liczbie znalazło się 268 wystaw plenerowych. Program wystawienniczy pozostał więc niemal na tym samym poziomie, choć zasięg wyraźnie wzrósł.

To ważne rozróżnienie dla instytucji kultury. Liczba wydarzeń nie mówi jeszcze, ilu odbiorców udało się pozyskać ani gdzie doszło do kontaktu ze sztuką. W 2025 roku wzrost frekwencji wynikał przede wszystkim z rozszerzenia zasięgu poza siedziby galerii, a nie z produkowania coraz większej liczby wystaw.

Dla instytucji oznacza to konieczność oddzielnego mierzenia programu, frekwencji wewnątrz budynku oraz odbiorców wydarzeń organizowanych w przestrzeni publicznej. Zsumowanie wszystkiego w jednej liczbie daje dobry nagłówek, lecz utrudnia ocenę, czy większa publiczność zaczęła regularnie korzystać z oferty galerii.

Wystawy plenerowe przestały być dodatkiem do programu

W 2019 roku wystawy plenerowe odpowiadały za 28,8 proc. publiczności galerii. W 2023 roku udział ten wynosił 32,7 proc., a w 2025 roku wzrósł do 47 proc. Zestawienie wybranych lat wskazuje na coraz większe znaczenie ekspozycji dostępnych w przestrzeni otwartej.

GUS zalicza do wystaw plenerowych udostępniany przez określony czas zestaw dzieł sztuki lub eksponatów, prezentowany pod wspólnym tytułem na terenie otwartym. W tej kategorii mogą się więc znaleźć zarówno duże wydarzenia miejskie, jak i ekspozycje planszowe ustawione na rynku, w parku albo przed budynkiem instytucji.

Raport nie podaje, ile z tych osób przyszło specjalnie na wystawę, a ile zetknęło się z nią podczas korzystania z przestrzeni publicznej. Nie wiadomo również, które wydarzenia wygenerowały największe wyniki. Jedna duża ekspozycja w popularnym miejscu może znacząco wpłynąć na dane całego województwa.

Plener stał się jednak jednym z dwóch głównych kanałów kontaktu ze sztuką. Galerie powinny traktować go jako samodzielną część programu, z własną komunikacją, identyfikacją instytucji oraz prostą drogą prowadzącą do dalszej oferty. Samo ustawienie ekspozycji może zwiększyć zasięg. Dopiero czytelna informacja o kolejnych wystawach, wydarzeniach i materiałach pozwala utrzymać kontakt z odbiorcą.

Publiczne galerie mają 65,7 proc. instytucji i 92 proc. publiczności

Galerie należące do sektora publicznego stanowiły 65,7 proc. wszystkich badanych podmiotów. Zgromadziły jednak aż 92 proc. zwiedzających. Pozostałe 34,3 proc. galerii odpowiadało za zaledwie 8 proc. frekwencji.

Po przeliczeniu zaokrąglonych udziałów na jedną instytucję publiczna galeria odnotowała średnio około sześciu razy więcej zwiedzających niż galeria spoza sektora publicznego. Takiego wyniku nie można automatycznie przypisać lepszemu programowi albo skuteczniejszej komunikacji. Raport nie zawiera informacji o powierzchni instytucji, lokalizacji, budżetach, czasie trwania wystaw, cenach biletów ani największych wydarzeniach.

Dane potwierdzają jednak, że powszechny dostęp do wystawiennictwa opiera się głównie na galeriach państwowych i samorządowych. To one odpowiadają za zdecydowaną większość kontaktów publiczności ze sztuką, choć ponad jedna trzecia badanych podmiotów działa poza sektorem publicznym.

Małopolska i Mazowsze skupiają instytucje oraz publiczność

Najwięcej galerii działało w województwach małopolskim i mazowieckim: odpowiednio 56 oraz 53. Łącznie znajdowało się tam 34 proc. wszystkich galerii, które zgromadziły 60,9 proc. ogólnej publiczności.

Na podstawie danych GUS można oszacować, że na jedną galerię w tych dwóch województwach przypadało średnio około 35,8 tys. zwiedzających. W pozostałej części kraju było to około 11,8 tys. Statystyczna różnica jest więc trzykrotna, choć na wynik mogły wpłynąć duże wystawy plenerowe oraz pojedyncze wydarzenia o ponadregionalnym zasięgu.

Na drugim końcu zestawienia znalazło się województwo opolskie, w którym działały tylko dwie galerie. Najmniejszą łączną frekwencję odnotowano w województwie lubuskim – 26,5 tys. osób. Sama liczba galerii nie opisuje jednak całej sytuacji.

Mapa na pierwszej stronie raportu przedstawia również średnią liczbę osób odwiedzających jedną galerię, bez uczestników wystaw plenerowych. Do najwyższego przedziału, od 16 001 do 21 095 zwiedzających, trafiły województwa mazowieckie, warmińsko-mazurskie i podkarpackie. Warmińsko-mazurskie oraz podkarpackie miały po sześć galerii, lecz średnia frekwencja wewnątrz instytucji należała tam do najwyższych w kraju.

Mała liczba podmiotów nie musi więc oznaczać małego zainteresowania pojedynczą galerią. Nie rozwiązuje jednak problemu dostępności. Wysoka średnia może wynikać z dużej popularności kilku placówek, a jednocześnie oznaczać, że mieszkańcy wielu miejscowości nie mają galerii w rozsądnej odległości od domu.

9/10 wystaw prezentowało polską sztukę

Spośród 4172 wystaw zorganizowanych w Polsce 3785 miało charakter krajowy, czyli prezentowało polską sztukę. Odbyły się również 244 wystawy międzynarodowe, łączące sztukę polską i zagraniczną, oraz 143 wystawy poświęcone sztuce obcej. Polskie galerie przygotowały ponadto 62 wystawy za granicą.

Wystawy krajowe stanowiły około 90,7 proc. programu prezentowanego w Polsce. Międzynarodowe odpowiadały za 5,8 proc., a zagraniczne za 3,4 proc. Dane wskazują więc na wyraźną przewagę polskiej sztuki w działalności galerii.

Sam raport nie pozwala ocenić jakości ani skali współpracy międzynarodowej. Brakuje informacji o liczbie prezentowanych artystów, krajach pochodzenia, partnerach, budżetach oraz długości wystaw. Wiadomo jedynie, że projekty międzynarodowe i zagraniczne pozostawały niewielką częścią całego programu.

Malarstwo jest największą częścią zbiorów, ale nie stanowi większości

Państwowe i samorządowe galerie posiadały łącznie około 1,2 mln obiektów. Wielkość zbiorów pozostała na podobnym poziomie jak w 2024 roku. Największą kategorię stanowiło malarstwo z udziałem 37,7 proc.

Na drugim miejscu znalazły się nowe media, obejmujące 29,1 proc. zbiorów. Grafika odpowiadała za 19,2 proc., fotografia za 10,3 proc., rysunek za 2,3 proc., a pozostałe obiekty za 1,4 proc. Nowe media, grafika i fotografia tworzyły wspólnie 58,6 proc. zasobów galerii publicznych.

Struktura zbiorów jest więc bardziej zróżnicowana, niż sugerowałoby częste utożsamianie kolekcji galerii przede wszystkim z malarstwem. Malarstwo pozostaje największą pojedynczą kategorią, lecz większość zasobów stanowią inne formy twórczości.

Stała wielkość zbiorów nie pozwala natomiast stwierdzić, że galerie nie dokonywały nowych zakupów. Łączna wartość została zaokrąglona, a raport nie podaje liczby nabytków, skreśleń z inwentarza, depozytów ani zmian w sposobie klasyfikowania obiektów.

Większa frekwencja nie oznaczała wzrostu rynku sztuki

Dane o działalności wystawienniczej warto zestawić z wynikami rynku dzieł sztuki i antyków. W 2025 roku wartość sprzedaży wyniosła 544,6 mln zł i była o 17,1 proc. niższa niż rok wcześniej. Samo malarstwo odpowiadało za 81,4 proc. wartości sprzedaży, lecz również w tej kategorii nastąpił spadek.

Na rynku działało 185 podmiotów, z których 41,1 proc. prowadziło obok sprzedaży także działalność wystawienniczą. Rosnąca publiczność galerii i malejąca wartość sprzedaży opisują więc dwa różne zjawiska. Wystawy mogły docierać do większej liczby osób, podczas gdy komercyjny obrót sztuką wyraźnie osłabł.

Również tutaj widoczna była koncentracja geograficzna. W województwie mazowieckim działało 27,6 proc. podmiotów rynku sztuki, a wartość zawartych tam transakcji stanowiła 78,3 proc. całej sprzedaży w kraju. Małopolskie zajmowało drugie miejsce pod względem liczby podmiotów. Te same dwa województwa dominowały zatem w działalności wystawienniczej oraz komercyjnym obrocie sztuką, choć skala koncentracji sprzedaży była jeszcze większa.

Czego raport GUS nie mówi o galeriach sztuki?

Informacja sygnalna nie zawiera danych o wieku, miejscu zamieszkania ani innych cechach publiczności. Nie wiadomo, ile osób odwiedza galerie regularnie, ile wydarzeń było bezpłatnych, jaki udział miały grupy szkolne, jak działała edukacja artystyczna ani w jakim stopniu instytucje były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami.

Brakuje także danych o budżetach galerii, liczbie pracowników, wynagrodzeniach, kosztach wystaw, programach rezydencyjnych, działalności wydawniczej, komunikacji cyfrowej oraz liczbie odbiorców materiałów internetowych. Raport nie pozwala ocenić jakości programu ani warunków pracy osób odpowiedzialnych za jego realizację.

Jego główna wartość polega na uporządkowaniu podstawowych danych o liczbie instytucji, wystaw, zwiedzających i zbiorów. Na tej podstawie można stwierdzić, że 2025 rok przyniósł większy zasięg galerii, umiarkowany wzrost frekwencji w ich siedzibach oraz niemal niezmienioną liczbę wystaw.

Galerie wyszły do odbiorców. Teraz powinny sprowadzić ich do środka

Najważniejsza zmiana dotyczy wystaw plenerowych. Zgromadziły niemal połowę całej publiczności i odpowiadały za dużą część wzrostu frekwencji. Galerie dotarły dzięki nim do osób, które mogły nie planować wizyty w instytucji.

Kolejny etap wymaga przemyślanego połączenia programu plenerowego z działalnością prowadzoną w budynku. Nazwa galerii, informacja o kolejnych wystawach, materiały dostępne przez kod QR, zapis do newslettera albo zaproszenie na oprowadzanie mogą zamienić przypadkowe zetknięcie z ekspozycją w dłuższą relację z instytucją.

Z danych GUS można uczciwie wyciągnąć jeden pewny wniosek: kontakt ze sztuką miał w 2025 roku większy zasięg. Ocena kondycji samych galerii wymaga jednak informacji o finansach, zatrudnieniu, dostępności, edukacji i jakości relacji z publicznością. Duża frekwencja jest ważna. Sama nie wystarcza do ogłoszenia sukcesu całego sektora. Galerie sztuki zyskały publiczność, ale prawie połowa tej publiczności została poza ich murami.


FAQ: galerie sztuki w Polsce w 2025 roku

Ile galerii sztuki działało w Polsce w 2025 roku?

Na koniec 2025 roku działało 321 galerii sztuki. Było ich o 3,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Ile wystaw zorganizowały galerie w 2025 roku?

Galerie zorganizowały w Polsce 4172 wystawy, w tym 268 wystaw plenerowych. Przygotowały również 62 polskie wystawy prezentowane za granicą.

Ile osób odwiedziło galerie sztuki i wystawy plenerowe?

Łączna liczba zwiedzających wyniosła 6,4 mln. Około 3,4 mln osób obejrzało wystawy w przestrzeniach galerii, a 3 mln uczestniczyło w wystawach plenerowych.

Gdzie działało najwięcej galerii sztuki?

Najwięcej galerii znajdowało się w województwie małopolskim – 56 – oraz mazowieckim – 53. Oba województwa zgromadziły razem 60,9 proc. całej publiczności.

Czy większość galerii sztuki należy do sektora publicznego?

Tak. Galerie publiczne stanowiły 65,7 proc. wszystkich galerii i odpowiadały za 92 proc. zwiedzających.

Czy wzrost frekwencji oznaczał poprawę sytuacji rynku sztuki?

Frekwencja i sprzedaż rozwijały się w innych kierunkach. Galerie odnotowały więcej zwiedzających, ale wartość sprzedaży dzieł sztuki i antyków spadła w 2025 roku o 17,1 proc.


Źródła:

  • Główny Urząd Statystyczny, Działalność galerii sztuki w 2019 roku [dostęp: 24.07.2026].
  • Główny Urząd Statystyczny, Działalność galerii sztuki w 2023 roku [dostęp: 24.07.2026].
  • Główny Urząd Statystyczny, Działalność galerii sztuki w 2024 r. [dostęp: 24.07.2026].
  • Główny Urząd Statystyczny, Działalność galerii sztuki w 2025 r. [dostęp: 24.07.2026].
  • Główny Urząd Statystyczny, Galeria sztuki, Słownik pojęć stosowanych w statystyce publicznej [dostęp: 24.07.2026].
  • Główny Urząd Statystyczny, Rynek dzieł sztuki i antyków w 2025 r. [dostęp: 24.07.2026].

Fot. Samuel F.B. Morse, Gallery of the Louvre, 1831–1833. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.