6 min czytania
Oddanie dzieciom realnego wpływu na wystawę nie oznacza rezygnacji z wiedzy kuratorskiej. Przykłady z Warszawy i Łodzi pokazują coś bardziej praktycznego: młodzi uczestnicy mogą wybierać obiekty, współtworzyć scenariusz i projektować sposób zwiedzania, jeśli muzeum jasno określi odpowiedzialność dorosłego zespołu oraz czas na wspólną pracę.
W polskich muzeach dzieci zwykle uczestniczą w warsztatach, lekcjach i grach. Znacznie rzadziej decydują o tym, co znajdzie się na ekspozycji i jak zostanie opowiedziane. Dlatego projekty kuratorskie z udziałem dzieci są ważne nie jako efektowny wyjątek, lecz jako sprawdzian instytucjonalnej partycypacji.
Najlepiej udokumentowanym przykładem pozostaje projekt „W Muzeum wszystko wolno”, realizowany przez Muzeum Narodowe w Warszawie od czerwca 2015 do maja 2016 roku. Drugim jest łódzka „Ziemia (P)oddana”, powstała w ramach projektu prowadzonego w latach 2019–2020. Oba przedsięwzięcia są dziś materiałem do analizy, a nie aktualną ofertą wystawienniczą.
Dlaczego partycypacja w muzeach nadal bywa jednorazowa
W wielu instytucjach kuratorzy nadal tworzą narrację odgórnie, a działania edukacyjne powstają dopiero wokół gotowej wystawy. Konsultacje społeczne nie zawsze dają uczestnikom wpływ na wybór obiektów, język opisów lub projekt przestrzeni.
Badaczka Katarzyna Jagodzińska zwraca uwagę, że wiele projektów partycypacyjnych ma charakter jednorazowy. W takim modelu wiedza zespołu i wypracowane relacje mogą zniknąć po zakończeniu finansowania albo wraz z odejściem osób prowadzących projekt.
Trwała zmiana wymaga więc nie tylko zaproszenia uczestników, lecz także zapisania odpowiedzialności, metod dokumentacji i sposobu wykorzystania rezultatów w kolejnych projektach.
Dziecko w muzeum nadal ma głównie słuchać
Tradycyjnie w polskich muzeach dzieci traktowane są głównie jak odbiorcy edukacji: chodzą na warsztaty artystyczne, biorą udział w grach muzealnych, ale nie mają decydującego głosu w treści ekspozycji.
Wyjątkiem był warszawski projekt „W Muzeum wszystko wolno”. Uczestniczyło w nim 69 dzieci w wieku 6–14 lat, podzielonych na sześć zespołów kuratorskich.
Przez sześć miesięcy dzieci spotykały się co tydzień na czterogodzinnych zajęciach. Wybrały blisko 300 obiektów, przygotowały scenariusze, koncepcję multimediów i scenografii, materiały edukacyjne, podpisy oraz audioprzewodniki.

Młodzi kuratorzy sięgnęli również po obiekty wcześniej niepokazywane publicznie. Nie byli wyłącznie uczestnikami warsztatów: odpowiadali za konkretne decyzje wpływające na kształt wystawy.
W Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi młodzi uczestnicy projektu „Punkty Widzenia” współtworzyli wystawę „Ziemia (P)oddana” o relacji człowieka z przyrodą. Pracowali jako kuratorzy i artyści, a tkanina artystyczna stała się głównym medium ich wypowiedzi.
W obu projektach zakres udziału dzieci był szerszy niż w typowych zajęciach edukacyjnych: obejmował decyzje dotyczące tematu, doboru obiektów i sposobu komunikacji z publicznością.
Relacja ważniejsza od wystawy
Najważniejszy wniosek z opisywanych projektów jest taki, że wystawa była raczej efektem długofalowych relacji niż głównym celem. W MNW dzieci przez wiele miesięcy poznawały kolekcję, dzieliły się wrażeniami i dopiero potem wspólnie z kustoszami układały wystawę.
W Łodzi zaczęli od wymyślenia tematu podczas warsztatów i w trakcie pracy „na żywo” koncept się rozwijał – jak wspomina koordynatorka Magdalena Gonera, początkowy plan trzeba było potem całkowicie zaktualizować, bo „kiedy dzieci przyszły, stwierdziły, że chcą zupełnie czegoś innego”.
Wysiłek skupił się na budowaniu partnerstwa: muzeum ustąpiło pola, za to dzieci dawały rzeczywistą wiedzę o swoich zainteresowaniach. W efekcie instytucja też się zmieniała – wprowadzono dokumentację procesu (filmy, fotografie, raporty) i przekazano część zarządzania zespołowi projektowemu spoza standardowej struktury.
Jednorazowy projekt może dać dobrą wystawę, ale nie musi zmienić sposobu pracy muzeum. Długofalowa partycypacja wymaga czasu wykraczającego poza jeden semestr i harmonogram pojedynczego grantu.
Trwałość zależy od tego, czy instytucja zachowa dokumentację, wnioski i kompetencje zespołu. W Warszawie wystawa była rezultatem wielomiesięcznej relacji, a nie jedynym celem pracy.
Oddanie głosu nie oznacza utraty jakości
Ocena jakości takiego projektu nie może opierać się wyłącznie na przekonaniu, że dziecięca perspektywa jest z definicji świeża. W MNW jakość zabezpieczała współpraca dzieci z tutorami, edukatorami, kuratorami i projektantami. Młodzi uczestnicy podejmowali decyzje, ale nie pracowali bez wsparcia.
Jak podkreśla A. Morawińska, tylko dzieci pozwoliły sobie na łączenie dzieł w sposób, o jakim dorosłym by się nawet nie śniło. Wystawa dzięki nim wyszła inna niż wszystko wcześniej. Młodzi uczestnicy mówią, że pragną, by wizyta w muzeum była przygodą i wywoływała emocje.
Budując ekspozycję, chcieli „zarazić uczuciami” i zaangażować wyobraźnię zwiedzającego. Obawy o chaos okazały się więc przesadne: nad inscenizacją czuwały zespoły edukatorów i artystów. Projekt pokazał, że otwarcie na dziecięcą perspektywę nie spowodowało „spłycenia” przekazu, lecz dodało mu świeżości. Narracja stała się bardziej ekspresyjna i zapadająca w pamięć.
Warszawska wystawa obejmowała obiekty wcześniej niepokazywane publicznie oraz zadania pozwalające odbiorcom samodzielnie odkrywać znaczenia. To konkretny skutek udziału dzieci: zmienił się dobór prac i sposób prowadzenia publiczności przez ekspozycję.
Udział dzieci nie zastępuje odpowiedzialności muzeum za rzetelność i dostępność wystawy. Poszerza natomiast zakres perspektyw, które instytucja bierze pod uwagę.
Jak włączyć dzieci do pracy nad wystawą
Partycypacja nie polega na przekazaniu całej odpowiedzialności uczestnikom. Muzeum określa ramy, zapewnia opiekę merytoryczną i bezpieczeństwo, a następnie wskazuje obszary, w których decyzje dzieci będą wiążące.
Dobrze zaprojektowany proces pozwala uczestnikom sprawdzić, czy ich język i doświadczenia mieszczą się w muzealnej narracji. Instytucja zyskuje przy tym wiedzę o odbiorcach, której nie da się uzyskać z samej frekwencji lub ankiety po zwiedzaniu.
Aby uczynić partycypację z dziećmi trwałym elementem strategii, muzea mogą np.:
- Określić cel i kontekst projektu: zanim rozpoczną rekrutację, jasno wyznaczyć wspólny temat wystawy i cele edukacyjne, które dzieci mają współkształtować.
- Zabezpieczyć finansowanie i zasoby: przygotować budżet na warsztaty, materiały i koordynację – stabilne finansowanie (granty, sponsoring) to podstawa ciągłości.
- Zaprosić i przeszkolić zespół: powierzyć koordynację doświadczonym edukatorom i kuratorom otwartym na eksperymenty; przeszkolić ich w pracy z dziećmi i młodzieżą.
- Zaplanować rekrutację: dotrzeć do różnych grup dzieci (szkoły, rodziny, organizacje) i jasno komunikować, czego od nich oczekujemy (forma zgłoszeń, wymagania wiekowe).
- Przeprowadzić warsztaty i konsultacje: organizować warsztaty, spotkania konsultacyjne i dyskusje warsztatowe, podczas których dzieci poznają kolekcję, omawiają pomysły i stopniowo przejmują inicjatywę.
- Dokumentować proces: rejestrować przebieg działań (zdjęcia, filmiki, notatki). Raporty czy materiały na stronę internetową pomagają budować zaufanie i uczyć z doświadczeń.
- Zaplanować ewaluację: na zakończenie spotkać się z dziećmi i zespołem, podsumować efekty, zebrać opinie (ankiety, wywiady), żeby udoskonalić metody na przyszłość.
- Dbać o ciągłość: jeśli program się sprawdzi, kontynuować go w kolejnych latach. Warto zbudować np. stałą grupę młodych kuratorów lub klub muzealny, co utrwali relacje i wiedzę w instytucji.

Przykłady z Warszawy i Łodzi pokazują, że dzieci mogą współtworzyć pełnoprawną wystawę, jeśli znają zakres swoich decyzji i otrzymują wsparcie zespołu. Najważniejszym sprawdzianem nie jest jednak pojedyncza ekspozycja, lecz to, czy muzeum wykorzysta zdobyte doświadczenie w kolejnych działaniach.
Współkuratorstwo ma sens wtedy, gdy wpływ uczestników jest widoczny w ostatecznych decyzjach, a instytucja potrafi wyjaśnić, które elementy projektu zostały zmienione dzięki ich pracy.
Źródła
- Katarzyna Jagodzińska, Partycypacja publiczności w polskich muzeach.
- Muzeum można współtworzyć, MUZEON [dostęp: 31.07.2026].
- Wiśniewska Matylda, Obieg po sztuce współczesnej #12, OBIEG [dostęp: 29.04.2026].
- „W Muzeum wszystko wolno”. Wystawa przygotowana przez dzieci, MNW [dostęp: 31.07.2026].
- Ziemia (P)oddana, Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi [dostęp: 31.07.2026].
Tekst sprawdzony i zaktualizowany 31 lipca 2026 roku.



