Co się dzieje z muzeum w czasie wojny?

8 min czytania

Płonące archiwa w Ukrainie, zrabowane kolekcje muzealne, wysadzane zabytki na Bliskim Wschodzie, historyczne miasta zamieniane w gruzy. Wojna coraz częściej uderza również w pamięć, kulturę i symbole tożsamości. Dlatego muzeum w czasie wojny przestaje być spokojną instytucją od wystaw i edukacji. Staje się miejscem ochrony dziedzictwa, centrum kryzysowego i ostatnią linią obrony przed chaosem, grabieżą oraz znikaniem historii.

Ochrona dziedzictwa kulturowego coraz wyraźniej wchodzi w obszar bezpieczeństwa państwa. Muzea nie mogą traktować wojny jako abstrakcyjnego scenariusza z podręcznika dla sztabowców, bo ich odpowiedzialność obejmuje ludzi, budynki, zbiory, dokumentację, depozyty i pamięć zapisaną w materialnych śladach przeszłości.

Polskie przepisy, wytyczne NIM, Konwencja haska, rekomendacje ICCROM oraz praktyka instytucji działających w krajach zagrożonych konfliktem pokazują jedno: przygotowanie zaczyna się w czasie pokoju. Kiedy spadnie pierwszy pocisk, na układanie procedur nie będzie czasu.

Muzeum w czasie wojny. Jak prawo i procedury mają chronić zbiory przed zniszczeniem i grabieżą?

W obliczu wojny muzeum musi stać się twierdzą dziedzictwa. Wytyczne NIMOZ i nowe prawo wyraźnie podkreślają, że ochrona kultury to element bezpieczeństwa narodowego (tak jak powiedziała dr A. Mazurek w Inforze: życie i kultura to nierozerwalna całość).

Polskie prawo (m.in. rozporządzenia z 2004 i 2014 r.) zobowiązuje muzea do opracowania planów ochrony ruchomej i nieruchomej kolekcji, a nawet planu operacyjnego w czasie wojny (ustawa o obronie ojczyzny 2022).

Najnowsza ustawa o ochronie ludności i obronie cywilnej (2024) formalizuje to na poziomie krajowym. M.in. definiuje dobra kultury zgodnie z Konwencją haską oraz nakazuje do końca 2026 r. przygotować krajowy plan ochrony dóbr kultury na wypadek wojny, z wykazami najcenniejszych obiektów, trasami ewakuacji i sposobami ukrycia zbiorów.

Międzynarodowe standardy (Konwencja Haska 1954) także wymagają działania już w czasie pokoju – np. wprowadzenia procedur i znakowania zabytków (symbol Błękitnej Tarczy). Organizacje jak ICCROM czy Blue Shield podkreślają znaczenie dokumentowania kolekcji i ćwiczeń obrony dóbr kultury w kryzysie.

Wg ICCROMa dokumentacja zbiorów to „przykuty łańcuch” muzeum – bez niej nie ma tożsamości eksponatów, a w sytuacji kryzysowej ułatwia odszukanie i zwrot zagrożonych dzieł. Warto więc zadbać o kopie cyfrowe inwentarzy i fototeki, by w razie czego przekonać każdego historycznego zandala, do kogo te obrazy naprawdę należą.

Cztery etapy przygotowań wg NIM

NIM dzieli działania przed, w trakcie i po kryzysie wojennym na cztery etapy:

  1. Etap I: Planowanie i przygotowanie – aktualizujemy dokumenty i procedury, analizujemy ryzyko, szykujemy inwentarz oraz personel. Muzeum musi mieć komplet dokumentów jak plan ochrony ruchomości i nieruchomości (rozp. MKiDN z 2004 r.), plan ochrony muzeum (rozp. 2014) i – jeśli wymaga tego ustawa – plan operacyjny na wypadek wojny. Każda zmiana tych planów powinna być zaprotokołowana.
    • Analiza ryzyka: identyfikujemy zagrożenia specyficzne dla konkretnego muzeum (pożar, powódź, akty terroru – oraz wojenne, np. ataki bombowe, okupacja, grabież). Na podstawie tej analizy ustalamy procedury bezpieczeństwa – czy lepsza będzie ochrona zbiorów na miejscu, czy ich ewakuacja. Rzeczywistość dzieli ewakuację na prewencyjną (przygotowaną wcześniej) i ratowniczą (po zdarzeniu) – i uwzględniamy obie w planach.
    • Zespół zarządzania kryzysowego: wyznaczamy drużynę ludzi „od deski do deski” – najlepiej sympatycznych ekstremalistów, którzy podejmą działania, gdy zadzwoni alarm. Za członków wybieramy etatowych pracowników lub współpracowników o odpowiednich kompetencjach i odporności na stres (przywódcze cechy + praktyka). Szefem zespołu jest dyrektor lub jego pełnomocnik – osoba, która będzie się znać na wszystkim (i trochę więcej) i potrafi skutecznie kierować działaniami ochronnymi.
    • Proces decyzyjny: ustalamy reguły podejmowania decyzji. Procedury muszą zapewniać ciągłość dowodzenia – na wypadek np. braku prądu czy łączności komórkowej kierownictwo musi dać radę także ”po kablach”. Wszystkie upoważnienia, delegacje i protokoły (transportu, depozytów, ewentualnego przewozu dzieł) przygotowujemy wcześniej w gotowych wzorach – żeby nie tracić czasu na biurokrację, gdy zegar odlicza ostatnie chwile pokoju. Dodatkowo warto sporządzić listy kontrolne (checklisty) z zadaniami uporządkowanymi wg scenariuszy kryzysowych – od „jeśli jest pożar” do „jeśli zniknie Internet”.
    • Kategoryzacja zbiorów: sortujemy kolekcje na grupy A/B/C według wartości i możliwości przeniesienia. Grupa A – najcenniejsze dzieła, ewakuowane w pierwszej kolejności (w kilka godzin). Grupa B – kolejne ważne obiekty do zabezpieczenia/ewakuacji. Grupa C – cenne eksponaty, których przeniesienie jest niemożliwe (np. ogromny fresk czy przesączenie się monumentalnym pomnikiem) – muszą pozostać na miejscu i być maksymalnie chronione.
  2. Etap II: Monitorowanie i ćwiczenia – utrzymujemy gotowość na bieżąco oraz trenujemy reakcje. Zespół kryzysowy spotyka się regularnie, żeby „przejrzeć realia”:
    • Monitorowanie stanu muzeum: co pewien czas weryfikujemy w porównaniu z planem m.in. obsadę zespołu (zmiany personalne, urlopy, choroby) oraz zmiany w kolekcji – nowe nabytki, aktualne depozyty itp. (aby odpowiednio przemeblować listy A/B/C).
    • Sprawdzamy również gotowość techniczną: jakość i dostępność materiałów do pakowania ewakuacyjnego (kartony, folie, podpory), stan przestrzeni magazynowych i ewakuacyjnych (remonty, przejęcia władania lokalami), stan urządzeń transportowych oraz tras ewakuacji (czy nie idzie remont drogi, czy od tego roku przynajmniej nie pozamykali wszystkich mostów). W praktyce: prowadzimy rejestr zmian w dokumentacji (planach, instrukcjach, checklistach), by polityka bezpieczeństwa muzeum nadążała za rzeczywistością.
    • Ćwiczenia praktyczne (drille): kluczem do spokoju na wypadek wojny jest trening. NIM zaleca regularne symulacje różnych scenariuszy: ognia, przerwy w dostawie prądu/wody/IT, awarii konstrukcji, ataku terrorystycznego, zajścia wojskowego itp. Ćwiczenia powinny być realistyczne (najlepiej niespodziewane) i odbywać się z udziałem całego zespołu kryzysowego oraz służb zewnętrznych (straż pożarna, policja, wojsko, ochotnicze formacje). Takie wspólne ćwiczenia poprawiają refleks i koordynację działań. Po każdej próbie robimy debriefing – co poszło nie tak i co warto poprawić.
  3. Etap III: Ogłoszenie stanu kryzysowego i/lub wojny – gdy wojna faktycznie wybucha, liczy się czas. Decyzje kierownictwa muszą zapadać natychmiast i bez wahania. Dyrektor (lub jego pełnomocnik) powinien być gotów podejmować trudne decyzje nawet samodzielnie. Wówczas: korzysta się ze wszystkich przygotowanych materiałów – planów, instrukcji, spisów – i wiarygodnych źródeł informacji, a nie pogłosek i plotek.

NIM zwraca uwagę, aby absolutnie unikać paniki czy dezinformacji – „zachować trzeźwy umysł i kierować się planami, ale także zdrowym rozsądkiem”. Decyzje kryzysowe muszą odpowiadać rzeczywistemu zagrożeniu i warunkom. 

Zamykanie oczu na fakty może kosztować bezpieczeństwo zbiorów: spóźniona decyzja o ewakuacji – np. w chwili, gdy tłumy cywilów blokują drogi – może przekreślić szanse na ocalenie dzieł. Dlatego działania podejmujemy szybko, przed wygaśnięciem każdego zbioru cennego czasu, i – co ważne – nie kierujemy się emocjami, tylko faktami.

4. Etap IV: Działanie w kryzysie lub w czasie wojny – wdrożone procedury muszą stać się nową codziennością muzeum. Przede wszystkim życie i zdrowie ludzi są najważniejsze: personel i ewentualni goście schodzą na pierwszy plan, kolekcja, owszem, nadal cenna, ale zbędne prace wystawiennicze czy edukacyjne idą na półkę.

Dyrektor wprowadza tryb kryzysowy: stosuje wcześniejsze zarządzenia i instrukcje (o których mowa w Etapie I), np. reorganizując grafik pracy i budżet, uruchamiając dyżury zespołu kryzysowego 24/7 oraz tymczasowo zawieszając części regulaminu muzeum.

Często oznacza to zamknięcie muzeum dla publiczności oraz ograniczenie biurokracji. W czasie wojny można zamienić sale wystawowe na punkty ewakuacyjne czy mieszkania dla pracowników straży. Dokumenty kadrowe pracowników trafiają do bezpiecznej skrytki (digitalizowane kopie!), a wypłata pensji staje się elementem bezpieczeństwa socjalnego.

4 etapy przygotowania muzeum na na wojnę i kryzys grafika
Oprac. na podstawie NIM

W samej „fazie działań” w warunkach kryzysu stosujemy przygotowane procedury i listy kontrolne. Ale z rezerwą, bo wojna to chaos. NIM przypomina: nie traćmy elastyczności. Łączące się zagrożenia (np. wybuch bomby plus pożar albo atak z zatruciem terenu) mogą wymusić niestandardowe rozwiązania – zwłaszcza jeśli konwencjonalne zawiodą.

W wyjątkowych sytuacjach akceptuje się improwizację, o ile służy ratowaniu najcenniejszych obiektów. Ważne: każde odstępstwo od planu musi być dokumentowane – protokoły, fotografie, podpisy świadków – bo księga historii wymaga świadectw.

Podczas zabezpieczania i ewakuacji zbiorów pracujemy przede wszystkim na własnych zasobach. Równocześnie powiadamiamy i współpracujemy ze służbami ratunkowymi (policją, strażą pożarną, wojskiem) oraz lokalną społecznością. Ta ostatnia nieraz pomaga przerzucić skrzynie z dziełami czy pilnować magazynów.

Jak przygotować muzeum na wojnę? Procedury, ewakuacja zbiorów i bezpieczeństwo dziedzictwa kulturowego

Zarządzanie muzeum w czasie wojny to przede wszystkim planowanie i praktyka. Odwlekanie myślenia o wojnie to dziś skrajna nieostrożność. Nic nie zastąpi ewidencji dzieł i jasnych instrukcji. Lepiej mieć solidny plan działania, spakowane artefakty i przetestowaną ekipę niż zastanawiać się po fakcie, dlaczego przewód elektryczny stał się alarmem pożarowym.

Międzynarodowe konwencje (Haska, UNESCO) jasno mówią, że ochrona kultury jest obowiązkiem – nie sugerują wykupienia skrzydeł, tylko przygotowanie się już teraz. W końcu, jak pisze NIMOZ, mamy wykorzystać całą wiedzę z planów i ćwiczeń – i zachować zdrowy rozsądek. Praktyczne kroki leżą w naszych rękach: aktualizowane plany, przemyślane procedury, odpowiedzialna kadra.


Wybrane źródła: 

  • Emergency Documentation, NCP [dostęp: 29.04.2026].
  • Mazurek Anna, Kultura w cieniu kryzysu. Nowa ustawa a ochrona dóbr kultury, Infor [dostęp: 29.04.2026].
  • Zalecenia dla muzeów w zakresie przygotowania do sytuacji kryzysowej i wojny, Narodowy Instytut Muzeów.

Fot. Huliaipole, Muzeum lokalne (mieszczące się w budynku banku z 1901 roku) po rosyjskie ostrzale w nocy 24 sierpnia 2024 roku. Budynek spłonął po uderzeniu pociskiem. Był również wielokrotnie ostrzeliwany wcześniej. Ekspozycja muzeum została przeniesiona do Zaporoża, CC BY 4.0

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.