Luwr

Agnieszka Cybulska — specjalista ds. treści w historii i kulturze

Narracja i treści dla wydawnictw, muzeów i instytucji kultury

Historia działa tylko wtedy, gdy ktoś chce iść dalej

Projektuję treści, przez które książkę chce się kupić,

wystawę zobaczyć,

a historię przeczytać do końca.

O podejściu do narracji

Jak myślę o treści w kulturze

Nie zaczynam od pisania.

Zaczynam od pytania, co odbiorca ma zrobić dalej – i w którym momencie ma na to ochotę.

Pracuję z wydawnictwami, muzeami i instytucjami, bo w tych obszarach treść nie może być przypadkowa. Musi jednocześnie porządkować wiedzę, uruchamiać ciekawość i zachęcać do dalszego kontaktu z historią – nie przez patos, tylko przez sens.

Dobra treść w kulturze nie opowiada wszystkiego.
Opowiada dokładnie tyle, żeby chciało się iść dalej.

Jak mogę pomóc Twojemu projektowi?

Pracuję tam, gdzie treść ma prowadzić odbiorcę – nie tylko informować


Narracje, które sprzedają książkę bez sprzedawania jej na siłę

Tworzę opisy i teksty promocyjne, które uruchamiają ciekawość, a nie streszczają treść. Czytelnik nie ma „wiedzieć, o czym jest książka”. Ma chcieć po nią sięgnąć.

Teksty wystaw i opisy obiektów, które prowadzą widza

Buduję narracje wystawowe, opisy obiektów i treści edukacyjne, które porządkują sens i pomagają widzowi iść dalej – salę po sali, wątek po wątku.
Bez encyklopedii na ścianie. Z myślą o realnym odbiorcy.

Komunikacja, która nadaje projektom wyraźny kierunek

Tworzę teksty na strony WWW, publikacje i materiały projektowe, które spinają narrację instytucji i ułatwiają kontakt z odbiorcą – także wtedy, gdy temat jest złożony lub „trudny”.

Dobra treść w kulturze nie krzyczy.
Jest precyzyjna, sensowna i zostawia przestrzeń na dalszy ruch odbiorcy.

Współpracę często zaczynam od audytu treści i narracji, który pozwala zdecydować, co naprawdę warto pisać – a czego lepiej nie ruszać.

Jak będzie wyglądać nasza współpraca?


Jak wygląda współpraca przy projekcie narracyjnym?

Nie zaczynam od briefu ani od listy tekstów.
Zaczynam od ustalenia, jaką decyzję ma podjąć odbiorca – i w którym momencie narracji.

Dopiero na tej podstawie powstaje struktura.
Najpierw rozmowa albo audyt treści, które porządkują punkt wyjścia. To one wyznaczają kierunek dalszej pracy.

Potem decydujemy, co pisać, jakim językiem i w jakiej kolejności.

Bez improwizacji. Bez przypadkowych treści. Z myślą o realnym odbiorcy.

Narracja nie powstaje ładnie.
Narracja powstaje po coś.

Każdy projekt ma inną skalę. Porządek pracy pozostaje ten sam.

Najpierw porządkujemy sens i kierunek narracji.
Dopiero potem ustalamy zakres treści i formę współpracy – tak, żeby teksty miały funkcję, a nie tylko objętość.

Pracuję etapami i w dialogu, z uwzględnieniem realiów instytucji, zespołu i odbiorcy.
Bez produkcji „na zapas”. Bez tekstów, które żyją jeden sezon.

Nie pracuję na ilość.
Pracuję nad treściami, które mają długie życie i dają się rozwijać dalej.

Mój blog

Ostatnie wpisy